STRONA GŁÓWNA

Strony

Strony

niedziela, 9 października 2016

Zakopane - miasto "oscypków"

Długo przymierzałem się do napisania tego posta, ale jakoś nie wiedziałem jak to ugryźć. W Zakopanem byłem już tyle razy, że nie zgubiłbym się tam nawet gdybym chodził po ciemku tyłem. Przyznaję się bez bicia - Zakopane omijam i totalnie nic mnie nie fascynuje w tym miejscu. Kiedy pytają mnie dokąd znów jadę, odpowiadam, że w Tatry. Nie do Zakopanego. Rzeczywiście, jadę w góry, a do miasta czasem zdarza mi się wrócić na noc, by następnego dnia o świcie znów wyruszyć na szlak. Nie mam pomysłu na tego posta, nie mam ukształtowanej opinii o tym miejscu, nie przepadam za tym miastem, nie do końca rozumiem jego fenomen. Zobaczymy, co z tego wyjdzie...


Subiektywnie...

Zakopane to nie jest miejsce dla mnie. Po prostu nie ma tu dla mnie nic do roboty. Gdy idę przez miasto, widzę tłum ludzi, którzy oglądają witryny sklepów, machają ciupagami w rytm marszu, kupują "oscypki", popijają piwo w głośnych i ruchliwych knajpach. Osobiście nie potrafię czerpać przyjemności z tego miejsca. Jest dla mnie nudne, zwyczajne. Zazwyczaj moje zwiedzanie Zakopanego kończy się na pokonaniu trasy z punktu A do punktu B. Najczęściej jest to spacer do Biedronki po prowiant, lub powrót z 20 kg na plecach do dworca kolejowego. Bywa też, że idę przez miasto na przystanek, skąd odjeżdżają busy. To tyle. 
Mimo mojej bierności wobec zakopiańskiej turystyki, postaram się podpowiedzieć (na ile potrafię), jak miło spędzić czas w stolicy "oscypka". W końcu o gustach się nie dyskutuje, a zapewne znajdą się tacy, który z Zakopanego wywiozą miłe wspomnienia. W końcu góry (w sensie, że góry góry) nie są dostępne dla każdego, więc miło czasem popatrzeć z dołu. 



O mieście słów kilka

Zakopane to najwyżej położone miasto w Polsce. Najwyższym punktem leżącym w jego granicach administracyjnych jest wierzchołek Świnicy (2301 m n.p.m.). Samo miasto zaś położone jest mniej więcej na 770-1126 m n.p.m. Liczba mieszkańców to nieco ponad 27 tysiące.

Wiele osób przyjeżdża do Zakopanego z myślą, by pooddychać górskim powietrzem. Niestety ukształtowanie terenu sprawia, że nad miastem unosi się smog. Według badań, Zakopane zajmuje 45. miejsce w klasyfikacji najbardziej zanieczyszczonych miast Unii Europejskiej. 

U schyłku XIX wieku miasto na Podhalu zyskało na popularności. W Zakopanem bywały i mieszkały tak wielkie osobistości jak Henryk Sienkiewicz, Stanisław Witkiewicz, Stefan Żeromski, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Jan Kasprowicz, Mieczysław Karłowicz czy Karol Szymanowski. W 1873 roku utworzono Towarzystwo Tatrzańskie, które skupiało wokół siebie miłośników gór. Celem była promocja turystyki, wytyczanie szlaków, badanie i szerzenie nauki o Tatrach, oraz ochrona przyrody. W 1909 roku powołano Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe (TOPR). 

Zabytków w Zakopanem zbyt wiele nie ma. Najczęściej są to nierzucające się w oczy miejsca związane z ważnymi osobami, artystami. Do najważniejszych miejsc będących dziedzictwem kultury zaliczyć można Cmentarz Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku wraz z XIX-wiecznym, barokowym kościółkiem. To tu spoczywają ludzie wybitni i zasłużeni dla Zakopanego, Tatr jak i Podhala. Cmentarz znajduje się przy ulicy Kościeliskiej, na północnym krańcu Krupówek (mapa). 



Komunikacja miejska. Jak poruszać się po Zakopanem?

Na wstępie podkreślę, że Zakopane jest na tyle małym miasteczkiem, że spokojnie można poruszać się po nim pieszo. Od kwietnia 2016 roku po mieście kursują niebieskie autobusy komunikacji miejskiej (linia 14) na trasie przez Ustup i Olczę. Planowane są nowe połączenia. Szczegóły znajdziecie na stronie www.zakopane.eu/komunikacjamiejska.

Generalnie zakopiańskie drogi zdominowane są przez prywatnych przewoźników. Spod dworca kolejowego dotrzemy busem do większości punktów, skąd bieg swój zaczynają najpopularniejsze szlaki. Ceny przejazdu wahają się od 5 do 10 zł. Ceny są uwzględnione w regulaminie, więc nie ma co się obawiać oszustów. Ja na wszelki wypadek zawsze pytam o cenę przejazdu. Jeżeli jednak będziecie mieć większe wątpliwości co do kwoty, zawsze możecie poprosić o wydruk paragonu.

Wiele osób na forach internetowych czy na facebooku pyta o rozkład jazdy busów. Niby takowe istnieją, ale nie mają one żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Zasada jest taka, że jak bus zbierze chętnych, to pojedzie. Nie warto szukać przystanków po całym Zakopanem, bo kierowcy nie stosują się do rozkładów. Ponadto, nawet jak trafimy na busa, to może nie być już w nim dla nas miejsca. Dlatego najlepiej od razu startować spod dworca kolejowego.

Gdy chciałem dostać się z Zakopanego do Polany Palenicy, według rozkładu busy zaczynały kursować od godz. 8. Wraz z Martyną zjawiliśmy się przy dworcu ok. godz. 7 i szukanie transportu zajęło nam ułamek sekundy (stał facet i darł się: "Morskie Oko!!! Morskie Oko!!!"). W sezonie busów jest całe mnóstwo. Poza sezonem po prostu trzeba stanąć i uzbroić się w cierpliwość. Wiem, że trochę trudno mi zaufać, ale polecam całkowitą spontaniczność. Wy chcecie dojechać, kierowcy chcą zarobić. W tej relacji nie trudno się odnaleźć.



Wybrane muzea i galerie sztuki

♦ Muzeum Tatrzańskie im. dra Tytusa Chałubińskiego, ul. Krupówki 10
W zbiorach muzeum można obejrzeć ekspozycję skał i minerałów, tatrzańskiej fauny i flory, zbiory z dziedziny etnografii (rękodzieło, stroje, narzędzia) oraz dzieła sztuki poświęcone Podhalu. 

♦ Muzeum Przyrodnicze Tatrzańskiego Parku Narodowego, ul. Chałubińskiego 42a
Ośrodek prowadzi głównie działalność dydaktyczną. W salach o łącznej powierzchnii 600m² oglądać można wystawy czasowe.

♦ Dom Jana Kasprowicza w willi Harenda, ul. Harenda 12a
Muzeum biograficzno-literackie poświęcone polskiemu poecie, Janowi Kasprowiczowi. Ekspozycja zawiera pamiątki rodzinne, przedmioty użytkowe, obrazy i pozostałości księgozbioru. Stowarzyszenie Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza do dziś organizuje tu spotkania oraz wieczory literackie. 

♦ Muzeum Karola Szymanowskiego w willi Atma, ul. Kasprusie 19
Muzeum gromadzi pamiątki po Karolu Szymanowskim, wybitnym kompozytorze muzyki poważnej. Artysta mieszkał w willi Atma w latach 1930-1935. 

♦ Miejska Galeria Sztuki, ul. Krupówki 41
Galeria sztuki współczesnej prezentuje dzieła polskich artystów w budynku wzniesionym przez Władysława hr. Zamoyskiego w 1911 roku.



Krupówki

Ulica Krupówki to główny deptak w centrum Zakopanego. Jest tu zawsze mnóstwo ludzi, przez co sielankowy spacer zamienia się w tor przeszkód. Oprócz sklepów z odzieżą i pamiątkami, knajp, czy budek z "oscypkami" to właściwie nic tu wartego uwagi nie ma. Dla niektórych największą atrakcją Krupówek wydawać się może McDonald's. Niemniej popularny jest przechadzający się wokół turystów miś. Wokół misia zaś krążą różne legendy. Jedna z nich głosi, że w Krakowie smok zionie ogniem, a zakopiański niedźwiadek alkoholem.
Na Krupówkach wielu turystów kupuje "oscypki". Jeśli ktoś chce spróbować prawdziwych wyrobów w owczego mleka, to polecam jednak szukać gdzie indziej.



Oscypek

Oscypek to twardy, wędzony ser z owczego mleka. Ma on postać brył z charakterystycznym, regionalnym wzorem. Takową formę uzyskuje się dzięki drewnianej foremce, tzw. oscypiorce. Służy ona do scypania. Drogą dedukcji docieramy do genezy nazwy podhalańskiego sera.

Jeżeli zakupiliście łoscypka na Krupówkach, ino prowdopodobnie żeście zakupili gołkę, nie łoscypka. Gołka to ser robiony na wzór oscypka, lecz przypomina go jedynie wyglądem. Służy głównie do masowej produkcji i trzepania dudków na nieświadomych turystach. Gołkę robi się z krowiego mleka, przez co diametralnie różni się ona smakiem od oscypka z owczego mleka.

Oscypki wyrabia się jedynie od maja do września, bo tylko wtedy wypasa się owce. Gdzie zatem szukać tych najprawdziwszych podhalańskich serów? Podążajcie za owcami! Te zawsze uśmiechnięte puchate czworonogi są pod opieką bacy. Ten z kolei pewnie ma bacówkę, z której unosi się dym niezbędny w procesie wędzenia. Nie wykluczam, że i na Krupówkach może znaleźć się uczciwy handlarz, ale jest spore ryzyko, że górale na Krupówkach wykiwają Was tak, jak górale kiwają turystów na Krupówkach. Najlepiej zatem pytać o oscypki bezpośrednio w bacówkach.

Przepisy Unii Europejskiej dbające o tradycję wyrobu podhalańskich serów stanowczo regulują warunki sprzedaży regionalnych serów po nazwą oscypka. Stąd też wydawane są certyfikaty potwierdzające autentyczność produktu. Ci, którzy sprzedają "oscypki" z krowiego mleka mogą ponieść konsekwencje prawne. Górale jednak i tak wciskają turystom podróbki. Manewrują w lukach prawnych, wywieszając niby-certyfikat, lub po prostu sprzedają sery pod nazwą "Zakopiański", "Tradycyjny", "Bacowski", "Podhalański" (patrz: zdjęcia niżej). Te określone jako "Owczy", zazwyczaj zawierają mieszankę mleka owczego i krowiego w proporcji 20/80.



Zawody na Wielkiej Krokwi


Puchar Świata w Zakopanem to jedna z najgłośniejszych imprez sportowych w Polsce. Skoki narciarskie przyciągają pod skocznię na Wielkiej Krokwi tłumy kibiców dopingujących naszych reprezentantów w prestiżowym konkursie. Na trybunach zmieści się ok. 50 tyś. osób, jednak ze względów bezpieczeństwa na imprezę sprzedawane są bilety w liczbie do 25 tysięcy. Podstawowe wejściówki na Puchar Świata kosztują zazwyczaj w granicach 60-70 zł.

fot. Piotr Drabik


Tatry dla amatorów

♦ Kolejką na Kasprowy Wierch (1987 m n.p.m.)

PKL udostępnia turystom jedyną wysokogórską kolej linową w kraju, dzięki której w 20 minut możemy wjechać na jeden z najpopularniejszych szczytów polskich Tatr. Wagoniki zabierają jednorazowo od 32 (latem) do 60 osób (zimą). Dolna stacja PLK Kasprowy znajduje się w Kuźnicach (3,3 km od Krupówek).
Kolej linowa na Kasprowy Wierch to udogodnienie dla tych, którzy fizycznie nie są zdolni do długich, pieszych wędrówek, oraz tatromaniaków, którzy chcą zaoszczędzić czas, by wyruszyć z górnej stacji np. na Orlą Perć czy w stronę Czerwonych Wierchów. Warto w tym miejscu podkreślić, że pokonanie pieszego szlaku z Kuźnic na Kasprowy Wierch zajmie wprawionym turystom ok. 4 godziny.

Godziny otwarcia: przejdź do strony
Cennik: przejdź do strony


♦ Propozycje łatwych i krótkich wycieczek:
- Sarnia Skała (1377 m n.p.m.) przez Dolinę Strążyską lub Dolinę Białego
- Nosal (1206 m n.p.m.)
- Dolina Chochołowska z Siwej Polany
- Dolina Kościeliska z Kirów 

♦ Najpopularniejsze wśród turystów:
- Kasprowy Wierch przez Myślenickie Turnie (szlak zielony)
- Kasprowy Wierch przez Halę Gąsienicową
- Giewont z Kuźnic przez Kondratową Dolinę
- Dolina Pięciu Stawów przez Dolinę Roztoki

Zachęcam także do lektury pozostałych postów poświęconych tatrzańskim szlakom: kliknij tutaj.



Reasumując...

Zakopane można lubić, albo nie. To miasto nie zauroczy każdego. Dla miłośników Tatr Zakopane jest zwykłym miastem, bazą wylotową lub noclegownią. Ja także do takich należę. Mówiąc wprost drażni mnie tłum i wszechobecny chaos. W końcu jadę w góry, żeby obcować z przyrodą, posłuchać ciszy i odpocząć. A Zakopane jest miastem głośnym. Nie mam tu na myśli decybeli, ale ilość turystów, którzy przechadzają się, rozmawiają, śmieją, kupują, piją, jedzą. Dużo się dzieje, szczególnie w okolicy Krupówek czy Gubałówki, którą celowo w tym poście pominąłem.
Jeśli chodzi o mnie, to Zakopane mnie nudzi do tego stopnia, że zamiast chodzić po mieście bez zastanowienia wybieram kurs wgłąb gór. Po prostu tam mnie ciągnie i w tej kwestii miasto nie ma szans w rywalizacji z tatrzańską przyrodą. Ale są niewątpliwie tacy, którzy nie chcą lub nie mogą chodzić po górach i decydują się na wypoczynek w Zakopanem. Co więcej - czerpią radość z pobytu na Podhalu. Co kto lubi. Ja wciąż czekam, aż Zakopane mnie czymś pozytywnie zaskoczy.

Edit: Spadła na mnie spora krytyka za tego posta, głównie ze strony mieszkańców Podhala. "Nie podoba się, to nie jedź", "co za ignorancja", "nikt cię nie zmusza", "widać, że nie masz pojęcia o Zakopanem", "prymitywny artykuł" i mój ulubiony - "ten post jest do dupy!".
Drodzy Państwo. Pisząc, że znam Zakopane mam na myśli ogólnie miasto, w którym się nie zgubię i zawsze wiem, dokąd iść i gdzie jestem. Proszę mnie zatem nie łapać za słówka i nie wyciągać zdań z kontekstu. W post wpleciona jest moja subiektywna opinia, z którą się można zgadzać lub nie. Nie wątpię, że w Zakopanem tli się wspaniała kultura regionu i wyjątkowe miejsca, do których wielu z Was ma sentyment. Niemniej jednak my, przyjezdni, nie dostrzegamy potencjału, który jest przytłoczony nierzadko tandetą i szarością. Ja jako osoba odwiedzająca Zakopane nie jestem zdolny poznać miejsca tak dobrze jak ci, którzy mieszkają tam od dziecka. Zapewne w duchu lokalnego patriotyzmu także zaciekle broniłbym mojej miejscowości w podobnej sytuacji. Mieszkam w małej wsi pośród lasów i jezior, ale inni powiedzą, że wieś jak każda inna. Jestem przywiązany do Warszawy, o której inni powiedzą, że to tłok, moloch, huk i korki. Patrzę okiem obcego, nie mam tyle okazji i czasu co tubylcy, by odkryć piękno regionu. Niestety miasto Zakopane niespecjalnie stara się o promocję turystyki, a niewielkie stowarzyszenia i poszczególne osoby zaangażowane w kultywowanie tradycji nie mają wystarczającej siły przebicia. Efekt jest taki, że wiele osób omija Zakopane łukiem, a lokalna społeczność dwoi się i troi w walce o dobrą wizytówkę miasta, np. poprzez krytykę wpisów takich jak mój. 

Starałem się wyraźnie podkreślić, że krytyczna opinia jest moim subiektywnym odczuciem i liczę się z tym, że znajdzie się wiele osób, które miło spędzają czas w Zakopanem i czerpią radość z pobytu tam. Każdy lubi co innego i ma swoje preferencje. Jeden lubi oglądać zabytki, drugi zjeść regionalne danie w knajpie, trzeci wybierze się do muzeum lub galerii by podziwiać sztukę, czwartego z kolei nic nie zainteresuje i wróci zawiedziony.  
Na koniec dziękuję wszystkim za opinie i komentarze. Słucham uważnie Waszych uwag i skoro jesteście przekonani o swojej racji, to podzielcie się ze mną informacją, gdzie głębiej szukać klimatu Zakopanego, bo niestety wierzchnia warstwa nie grzeszy atrakcyjnością. Jeżeli znaleźliby się tacy, którzy zaangażują się w promocję miasta i podzielą się swoją wiedzą o wyjątkowości Zakopanego - chętnie i uważnie wysłucham. Do tej pory zazwyczaj słyszałem krótkie uwagi jaki to post jest prymitywny, więc chętnie usłyszę jakąś bardziej produktywną opinię. Zachęcam zatem do merytorycznej dyskusji. 


Mat.



15 komentarzy:

  1. "Zazwyczaj moje zwiedzanie Zakopanego kończy się na pokonaniu trasy z punktu A do punktu B. Najczęściej jest to spacer do Biedronki po prowiant, lub powrót z 20 kg na plecach do dworca kolejowego. Bywa też, że idę przez miasto na przystanek, skąd odjeżdżają busy." No to nie dziwię się, że nie masz za dużo do powiedzenia na temat Zakopanego. Oczywiście, że miasto zalała tandeta, reklamy i inne badziewiaste użytki zorientowane na turystów, ale pomimo to w Zakopanem dużo jest miejsc wartych odwiedzenia, z szalenie ciekawą historią i ludźmi, którzy za tym stoją. No ale jak ktoś do Zakopanego chodzi tylko na busy i do Biedronki to nie dziwne, że nie zna tych miejsc i tych historii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile ludzi, tyle opinii - nie zamierzam dyskutować o gustach. Wierzę, że w Zakopanem pod tą grubą warstwą tandety tli się gdzieś wspaniała kultura i cudowni ludzie. Niestety z perspektywy przyjezdnych (takich jak ja) nie jest łatwo te perełki wyłowić. Jeśli Zakopane mnie kiedyś czymś zauroczy, nie omieszkam się tym podzielić.

      Starałem się podkreślić w poście, że moja opinia jest ściśle subiektywna i nie narzucam jej nikomu. Widocznie albo nie do końca mi to wyszło, albo moje intencje zostały źle zrozumiane.

      Usuń
    2. Dodam,że mówiąc o znajomości Zakopanego mam na myśli mapę i zabudowania oglądane wiele razy. Wiedza o mieście i jego historii to osobna kwestia.

      Usuń
  2. Podczas tegorocznego weekendu majowego po raz pierwszy w życiu wybrałam się do Zakopanego, a tym samym zobaczyłam góry – niesamowite wrażenie! Cały krajobraz skradł moje serce od samego początku i już nie mogę się doczekać, aż pojawię się tam ponownie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to samo mialam uczucie po raz pierwszy gdy bylam w Zakopanym 4 lata temu :)

      Usuń
  3. Szkoda, że takie miejsca jak Zakopane są średnio doceniane przez Polaków. Zdecydowanie bardziej kusi nas wyjazd za granicę, nad błękitny ocean lub ku hiszpańskim promieniom słońca niż w nasze piękne góry.

    Wpis bardzo ciekawy. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najpierw piszesz, że znasz Zakopane jak własną kieszeń, a potem piszesz że nie znasz tego miasta bo Twoje zwiedzanie kończy się w Biedronce i na dworcu. Nie masz nic sensownego do powiedzenia to po co piszesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytasz między wierszami. Jak już podkreślałem, znam Zakopane w kontekście układu dróg, budynków. Użyłem słowa "zwiedzanie" mając na myśli spacery po mieście wymuszone potrzebą, a nie chęcią.

      Usuń
  5. Nie przejmuj się! Bardzo fajny i szczery tekst. Jest opinia autora, ale i trochę wiedzy praktycznej i przewodnikowej. Niestety dla wielu górali w Zakopanem liczą się tylko dudki. Wszędzie kręci się biznes pod typowych, niewymagających turystów. Prawda w oczy kole. Ja też w Zakopanem nie widzę nic wyjątkowego.
    Bardzo fajny blog, pozdrowienia! Kamila.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuję się! Chcę tylko być dobrze zrozumiany :) Publikując w sieci swoją opinię muszę liczyć się z krytyką i nierzadko niezadowoleniem ze strony czytelnika.
      Również pozdrawiam i dzięki za miłe słowa!

      Usuń
  6. Przez te regulacje unijne człowiek gubi się w tych nazwach. Wymyślają jakieś sery podhalańskie i inne nazwy zamiast po prostu oscypek. Oscypek nie powinien być nazwą zastrzeżoną tylko rodzajem sera.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zakopane ma swój klimat. Trzeba w nim pobyć dłużej i poza sezonem turystycznym, żeby się bardziej spodobało.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zakopane jest piękne i klimatyczne. Góralskie jedzenie jest nieziemskie. Ja bardzo lubię chodzić do Gazdowo Kuźnia. Pyszne, góralskie jedzenie, piękne karty dań, miła, szybka obsługa. Polecam serdecznie, jeśli kiedykolwiek odwiedzicie Zakopane :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oscypki to chyyba najlepsza rzecz jaką można spotkać i kupic w Zakopanem. Oprócz oczywiście prawdziwego zbójnickiego jedzenia. Jak bedziesz kiedyś jeszcze to wejdź na jakis porządny kawałek mięsa do Stek Chałupa. Naprawdę warto;. Klimat miejsca i smak potraw są warte odwiedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam w Zakopanym restaurację Staro Ibiza, jest naprawdę super a pieczony schab zawijany z szynką i pieczarkami :) Mmm niebo w gębie :) Naprawdę duża porcja no i bardzo dobra cena w porównaniu z innymi restauracjami :)

    OdpowiedzUsuń