STRONA GŁÓWNA

czwartek, 31 grudnia 2015

Podróże MM: 2015

W nadchodzącym roku blog będzie obchodził swoje drugie urodziny, a my skończymy obydwoje 21 lat. Do tej pory udało nam się zwiedzić 18 krajów, co przerosło nawet nasze oczekiwania. Za każdym razem, gdy piszę w Sylwestra posta z etykietą Nasze podróże, pojawia się u mnie wątpliwość, że kurczę, tyle zobaczyliśmy w tym roku, że raczej nadchodzący ustępującemu nie dorówna
W 2015 zaplanowaliśmy tylko dwa wyjazdy - do Budapesztu, oraz do Włoch (Bergamo i Mediolan). Okazało się jednak, że tęsknota za górami wymusiła na nas nijako zakup zimowego sprzętu turystycznego i organizację wypadu w Tatry Zachodnie. Padły słowa "Martyna, ja muszę w góry", po czym po kilku dniach mieliśmy raki, rezerwację i bilety na pociąg. W czerwcu polecieliśmy na Węgry i do Włoch. Plany się skończyły, więc zaczęliśmy kombinować, gdzie by tu jeszcze się wybrać... Powrócił temat wyprawy na Preikestolen. Martyna z początku była bardzo sceptyczna, lecz po opracowaniu precyzyjnego planu wycieczki ostatecznie udało mi się ją przekonać. To był strzał w dziesiątkę! Po powrocie z Norwegii Martyna miała udać się do Paryża z ciocią. Ja wcale nie zamierzałem próżnować w ostatnim wolnym od nauki miesiącu, toteż posunąłem się do swoistego szantażu: Jak ona z ciocią, to ja z kumplem. I takim oto sposobem Martyna wylądowała w Paryżu, a ja w Kopenhadze
W 2015 roku odwiedziliśmy łącznie 7 państw (wliczając tatrzańską Słowację i Szwecję przejazdem). Przeglądam sobie archiwalne podsumowania z lat 2013 i 2014 i uśmiecham się do siebie wiedząc, że mijający 2015 wcale nie był gorszy od poprzednich. Były przygody, tanie bilety, skromne noclegi i długie, całodniowe wędrówki. Nasz sposób na podróżowanie się nie zmienił. Nabieramy doświadczenia w odkrywaniu tej niewielkiej części świata jaką jest Europa, dorastamy (co widać często w stylu pisma), a nasza mapa nabiera coraz to więcej kolorów. Dla znajomych, przyjaciół, rodziny i niektórych obcych jesteśmy ciekawymi świata wariatami, robimy coś mega pozytywnego i wzbudzamy zazdrość swoim sposobem na ucieczkę od szarej codzienności. Dla innych - mam na myśli w szczególności bardziej wytrawnych podróżników - jesteśmy początkującymi podróżnikami ze skromnym bagażem doświadczeń i wcale nie wyróżniamy się szczególnie na tle. Tak czy inaczej lubimy robić co robimy i raczej pasja podróżowania szybko się nam nie znudzi. Czasem się lansujemy wzbudzając podziw, a czasem słuchamy opowieści innych i zazdrościmy, pozostając w cieniu tych, z którymi nie możemy się równać. 
Nadchodzący rok 2016 zanosi się bardzo obiecująco. Już na początku stycznia polecimy do norweskiego Bergen na weekendowy spacer. W lutym odwiedzimy fińskie Turku, Helsinki, oraz udamy się do Laponii przekraczając granicę koła podbiegunowego. To są pewniaki, bo mamy już opłacone bilety i rezerwacje. Na pewno nie będziemy usatysfakcjonowani tymi dwoma wyjazdami, więc niewątpliwie gdzieś jeszcze nasze stopy na obcej ziemi staną. Planów tyle, ile chęci. Zapewne ponownie wrócimy w ukochane Tatry, by zdobywać doświadczenie stopniowo krocząc po co raz to trudniejszych szlakach. W maju prawdopodobnie wybierzemy się samochodem do Mińska (Białoruś) zahaczając "po drodze" o litewskie Wilno. Chodzi nam również po głowie Estonia i Ukraina. Gdzie wylądujemy, to się okaże. Tymczasem czas na nostalgiczne wspomnienie roku 2015 i życzenia dla siebie i dla Was - niech nadchodzący rok przyniesie Wam szczęście i udane, pełne pozytywnych wrażeń podróże. Wracajcie zawsze cali i zdrowi! Wszystkiego dobrego w nowym roku!

- Martyna i Mateusz

Kliknij w obrazek, aby przejść do posta:)

























3 komentarze:

  1. W tym roku także ja zawitałam do Paryża i Mediolanu, choć to pierwsze miasto bardziej przypadło mi do gustu :)
    Życzę kolejnych wspaniałych podróży w nowym roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Mnóstwo wspaniałych podróży za Wami.
    Oby w kolejnym roku było ich jeszcze więcej i oby spełniły się Wasze podróżnicze marzenia.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. To może spotkamy się na górskim szlaku, bo mnie też bardzo w góry ciągnie ;)
    Spełnienia marzeń i udanych podróży :)
    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń