STRONA GŁÓWNA

Strony

Strony

czwartek, 10 lipca 2014

Warszawa da się lubić!

Warszawa to dla mnie miejsce wyjątkowe. To tutaj się urodziłem i spędziłem moje pierwsze lata. Dziś razem z Martyną mieszkamy w Gdańsku, lecz do stolicy często wpadamy. Powodów jest wiele: interesy, rodzina...najczęściej jednak Warszawa jest naszym punktem przesiadkowym. Miasto to ma wiele twarzy. Stolicę można lubić, kochać, albo nienawidzić. A może i wszystko na raz :) W moim przypadku jednak górę biorą sentymenty, więc na wady miasta przymykam oko z szyderczym uśmiechem na twarzy. Witajcie z mojej Warszawie!


Odstawmy na bok palenie tęczy, tłumaczenia Pani Prezydent dlaczego metyo nie kuysuje, ul. Wiejską, marsz niepodległości, manifestacje, protesty, korki, agresywnych kierowców, żebraków, pijaków, lewaków, narodowców, taksówkarzy, czy obronę krzyża. No może do tego ostatniego wrócę, bo mam fajne zdjęcie :) Skupmy się na tym co sprawia, że Warszawę jednak warto odwiedzić.


  • Jak dostać się do Warszawy?
    Chyba już powszechnie znanym i najtańszym przewoźnikiem jest Polski Bus (więcej info w linku). Połączenia z Warszawą obsługiwane są przez większość polskich miast wojewódzkich. Bilety już od 1 złotego. Główny przystanek Polskiego Busa znajduje się na stacji Młociny.
    Dla bogatszych - samolot. Loty krajowe realizuje LOT, Eurolot oraz Ryanair.
    Samochodem chyba każdy Polak trafi :)

  • Jak poruszać się po Warszawie?
    Stolica jest jedynym miastem w Polsce, w którym kursuje metro! Plan możecie zobaczyć tutaj: > plan warszawskiego metra <. Podziemna kolej miejska jest bez wątpienia najszybszym środkiem transportu w mieście. Niestety jednak metrem wszędzie nie dotrzemy z uwagi na to, że w naszej cudownej stolicy mamy tylko dwie linie metra. Często zatem trzeba kombinować z przesiadkami. Moim osobistym zdaniem komunikacja kursuje bez większego zarzutu. Autobusy czasem stoją w korkach, więc warto zainteresować się, czy przypadkiem nie warto skorzystać z tramwaju. Polecam stronę, która wyszuka dla Was najwygodniejsze połączenie: www.warszawa.jakdojade.pl.

Metro Warszawa

  • Ceny biletów na komunikację miejską (I strefa):

    - jednorazowy przesiadkowy (do 75 minut) normalny: 4,40 zł
    - jednorazowy przesiadkowy (do 75 minut) ulgowy: 2,20 zł
    - czasowy 20-minutowy normalny: 3,40 zł
    - czasowy 20-minutowy ulgowy: 1,70 zł
    - czasowy 24-godzinny normalny: 15 zł
    - czasowy 24-godzinny ulgowy: 7,50 zł
    - weekendowy (od 19:00 w piątek do 8:00 w poniedziałek) normalny: 24 zł
    - weekendowy (od 19:00 w piątek do 8:00 w poniedziałek) ulgowy: 12 zł

Gdy już wiemy jak poruszać się po stolicy, nie pozostaje nic innego jak ruszyć w miasto! Czego nie można ominąć podczas spaceru po Warszawie?

Stare Miasto znajduje się na skarpie u brzegu rzeki Wisły. Początki Starej Warszawy sięgają XIII wieku. Za założyciela uważa się Bolesława II, księcia mazowieckiego. Na środkowoeuropejskim szlaku handlowym wybudowano miasto, a w jego sercu prostokątny rynek. Wokół, w drewnianych (z początku) kamieniczkach zamieszkali bogaci kupcy. Domy często trawił ogień, przez co drewno zostało wyparte przez murowane konstrukcje. Gród został intensywnie rozbudowany kiedy to książę Janusz w 1413 roku ustanowił Starą Warszawę stolicą Księstwa Warszawskiego. Rozbudowano mury, wykopano fosę, wzniesiono baszty.

Zamek Królewski w Warszawie

Zygmunt III Waza przeniósł tu dwór królewski z Krakowa w 1596 roku. Trudno powiedzieć, by wtedy Warszawa miała być stolicą Polski. Oficjalnie nazywana była jako Miasto Rezydencjonalne Jego Królewskiej Mości. Koronacje królów wciąż miały miejsce w Krakowie.

Dzisiejszy Zamek Królewski to rekonstrukcja budowli zniszczonej w okresie II wojny światowej. Ten historyczny zabytek wzniesiono w stylu barokowo-klasycystycznym. Wraz ze Starym Miastem został umieszczony na liście światowego dziedzictwa UNESCO.
Początki zamku sięgają XIV wieku. Za czasów Zygmunta III Wazy rezydencję rozbudowano nadając jej kształt zamkniętego pięcioboku. Ów zamek był rezydencją królów, miejscem obrad sejmu oraz centrum administracyjnym i kulturowym kraju.
Ceny biletów upoważniających do zwiedzania trasy zamkowej: 22 zł za bilet normalny, 15 zł za ulgowy. Dzieci do lat 16 wchodzą za symboliczną złotówkę.
Szerszy cennik znajdziecie pod linkiem: > Zamek Królewski w Warszawie - ceny biletów <

A oto kilka zdjęć ze Starego Miasta:

Stare Miasto, Warszawa
Stare Miasto, Warszawa
Stare Miasto, Warszawa

Co do Starej Warszawy mamy mieszane uczucia. Trzeba pamiętać, że to tylko rekonstrukcja, wzorowana na dawnej dzielnicy. Jednakże Stare Miasto sprawia wrażenie bardzo zaniedbanego, kamienice wymagają gruntownej renowacji. Ach, gdyby tak odrestaurować te śliczne domy i nadać im żywych kolorów...

Symbolem stolicy jest oczywiście Warszawska Syrena. Widniała ona w godle już w 1390 roku, lecz wtedy przypominała raczej mitycznego stwora. Dziś znamy ją jako piękną i silną kobietę.
Legenda głosi, że dawno temu z odległych Oceanu Atlantyckiego przybyły dwie siostry-syreny. Jedna z nich upodobała sobie cieśninę duńską i tam pozostała. Jej posąg znajduje się w porcie w Kopenhadze. Druga z sióstr popłynęła dalej aż dotarła do ziem polskich. Wkroczyła na wody Wisły i zmagając się z nurtem rzeki postanowiła odpocząć na brzegu. Miejsce w którym się zatrzymała bardzo jej się spodobało, więc tam też została, rezygnując z dalszej podróży. Mieszkańcy zaakceptowali Syrenę, która urzekła ich swą urodą.
Pewnego razu jeden handlarz porwał podstępem kobietę-rybę, która będąc niewolnicą miała sprowadzić na bandziora bogactwo i sławę. Syrenę uwolnili jednak mieszkańcy. Z wdzięczności piękna kobieta o rybim ogonie przysięgła chronić miasto i jego obywateli. Na jej cześć gród nazwano Warszawą.

Dziś pomnik Warszawskiej Syrenki podziwiać można na Starówce (patrz zdjęcie poniżej). Posąg kobiety znajduje się również na Powiślu. Co ciekawe, w 2006 roku Warszawę odznaczono wysokim rangą odznaczeniem wojskowym Virtuti Militari, w uznaniu zasług obrony miasta.

Warszawska Syrena

Drugim symbolem Warszawy jest bez wątpienia Pałac Kultury i Nauki.


Pałac Kultury i Nauki (do niedawna im. Józefa Stalina, który był pomysłodawcą "prezentu") znajduje się na Placu Defilad i został wzniesiony jako dar narodu radzieckiego. Budowę rozpoczęto w roku 1952. Socrealistyczny projekt Lwa Rudniewa zrealizowano 3 lata później (1955).  Budynek wznosi się na wysokość 237 metrów i posiada 42 piętra. Obecnie PKiN jest siedzibą licznych firm i instytucji użyteczności publicznej jak i miejscem licznych wystaw i targów.

Przy budowie Pałacu pracowało 3500 robotników radzieckich. Jeszcze przed jej ukończeniem, budowlę nazwano na cześć Józefa Stalina, który jak już wcześniej mówiłem był inicjatorem pomysłu podarowania Pałacu Kultury Polakom. Zakładano również wzniesienie pomnika tego komunistycznego dziada na Placu Defilad. Posąg jednak pod pałacem nie stanął, gdyż żaden z projektów biorący udział w konkursie nie spełniał oczekiwań komisji.


Co ciekawe, z początku fasada Pałacu Kultury i Nauki była...jasna, bardziej przypominająca biel. Z czasem elewacja ulegała presji czasu, przez co - najprościej mówiąc - się zestarzała. Źródła informacji czerpie się m.in. z fotografii Johna Schulza czy Paula Almasy. Niedawno pojawiła się nawet inicjatywa wyczyszczenia budynku, lecz władze miasta szybko zgasiły zapał pomysłodawców, tłumacząc, że nie ma na ten cel środków.

Inną ciekawostką jest fakt, że w sylwestrową noc 2000 roku odsłonięto Zegar Milenijny, będący drugim co do wielkości zegar w Europie! Jego cztery tarcze mierzą po 6 metrów średnicy. Jest to również trzeci najwyżej położony zegar wieżowy na świecie.

Na wysokości 114 metrów znajduje się taras widokowy (XXX piętro) czynny codziennie w godzinach od 9:00 do 20:00. W weekendy zaś można podziwiać Warszawę nocą od 20:00 do 23:30, lecz bilety są już nieco droższe.
- bilet normalny: 18 zł
- bilet ulgowy: 12 zł
- taras widokowy nocą: 20 zł

Kraty na tarasie zamontowano po serii skoków samobójczych.

Widok na centrum Warszawy z Pałacu Kultury

Do dziś toczą się spory o Pałac Kultury. Dla jednych, PKiN jest domem kultury i sztuki, dla drugich - symbolem dominacji radzieckiej. Tak czy inaczej nie zanosi się, by budowla miała zostać zburzona. Wręcz przeciwnie - powstają coraz to nowe projekty, które wprowadzają życie do tego socrealistycznego budynku. Naszym zdaniem jest to niejako pomnik historii, który nie powinien zostać zburzony w akcie nienawiści do przeszłości. Przeciwnie, należy pamiętać o tym, co nasz naród spotkało. Zniszczenie wszystkiego co nazistowskie i radzieckie nic nie zmieni, bo kart historii nie da się wyrwać. Dziś Warszawa się zmienia - i dobrze. Ale odciśnięte ślady historii są wartością niezbywalną i powinny zostać na swoim miejscu. Amen.

Dzisiejsza Warszawa jest miastem nowoczesnym, a krajobraz stolicy kreują szklane drapacze chmur. Z powierzchni ziemi jednak natknąć się można na tzw. betonowce i inne komunalne molochy. Z innej strony stolica upodabnia się do Paryża przez ładne kamienice zdobione sztukaterią. Warszawa, jak kobieta, oblicz ma wiele :)

Pałac Prezydencki. Nie wiecie jak trafić? Podążajcie za protestującym tłumem z biało-czerwonymi flagami maszerującym po ulicach. Wszystkie manifestacje docierają w końcu pod gmach na Krakowskim Przedmieściu.

Obrońcy Krzyża pod Pałacem Prezydenckim

Spod Pałacu ruszamy w kierunku Wisły. Idziemy sobie ul. Aleje Jerozolimskie a tu na rondzie Charlesa de Gaulle'a rośnie sobie 15-metrowa palma. Żartowałem - nie rośnie, bo jest sztuczna :) Dzieło Joanny Rajkowskiej zostało w większości wykonane z syntetycznych tworzyw. Daliście się nabrać?


Już z Mostu Poniatowskiego widać spory obiekt sportowy, wybudowany na Euro 2012. Stadion Narodowy. Powstał on w miejscu okrytego złą sławą Stadionu Dziesięciolecia. Warszawiacy wiedzą coś na ten temat. Obiekt wybudowali, kilka meczy zagrali, aż w końcu wyrosła tam trawa nie mająca nic wspólnego z piłkarską murawą. Stadion stał się wielkim bazarem śmierdzącym chińszczyzną i tanimi podróbkami ze wschodu, które można było nabyć za 10% ceny początkowej, po negocjacji. Gdy jednak UEFA ogłosiła, że Polska będzie współgospodarzem Euro 2012, nadszedł kres czarnego rynku. Obiekt został zburzony po widowiskowej imprezie motocrossowej Red Bull X-fighters. Europa 3:0 PRL - walkower.

Stadion Narodowy w Warszawie

Stadion Narodowy oficjalnie oddano do użytku w styczniu 2012 roku. Koszt budowy to niespełna 2 miliardy złotych. Trybuny pomieszczą 58 500 kibiców przybyłych na mecz piłkarski. Na odbywające się na terenie obiektu koncerty, może przyjść nawet do 72 900 osób. Na scenie Stadionu Narodowego grali już tacy wykonawcy jak Madonna, Coldplay, Beyonce, The Offspring, Paul McCartney, Depeche Mode, Kings of Leon, Queens of the Stone Age, Metallica i inni. We wrześniu 2013 roku zaś odbył się tam głośny event Top Gear Live z udziałem Jeremy'ego Clarksona, Richarda Hammonda i Jamesa Maya. Stadion ściąga do Polski wielkie sławy, przez co Warszawa nie może narzekać na brak rozrywki.

Ostatnim miejscem opisanym w poście są Łazienki Królewskie. To zespół pałacowo-parkowy w stylu klasycystycznym, założony w XVIII wieku z inicjatywy króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. To jedno z najlepszych miejsc na spacer po Warszawie. Jedno z, bo w stolicy nie brakuje zieleni, w której można skryć się przed obliczem cywilizacyjnego miasta.

Łazienki Królewskie

Przy głównym wejściu do parku (od strony Alei Ujazdowskich) znajduje się Belweder. Nieopodal nad niewielką sadzawką umieszczono pomnik Fryderyka Chopina. W tym miejscu latem odbywają się wieczorne recitale fortepianowe. Idąc dalej aleją w dół natkniemy się na Starą Pomarańczarnię i Biały Domek, w którym mieszkał francuski król Ludwik XVIII. Z tego miejsca Promenada Królewska prowadzi do słynnego Pałacu na Wyspie. 

Pałac na Wyspie, Łazienki Królewskie

Pałac na Wyspie, bądź na Wodzie, albo po prostu Pałac Łazienkowski powstał w XVII wieku zachowując styl klasycystyczny. Od 1775 roku rezydencja była siedzibą króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. To tu odbywały się słynne obiady czwartkowe. Wnętrza pałacu to w znacznej mierze rekonstrukcje. To, jak i wiele innych architektonicznych dzieł sztuki, zniszczono podczas II wojny światowej.

Pałac Łazienkowski upodobały sobie takie zwierzęta jak kaczki, łabędzie, wiewiórki czy pawie. Te ostatnie cieszą się największym powodzeniem wśród odwiedzających.
Trzeba pamiętać, że w parku obowiązuje zakaz jazdy na rowerze, rolkach i innych pojazdach. Dzięki temu postanowieniu w Łazienkach panuje kojąca cisza. 



To jest właśnie Warszawa jaką najbardziej lubię. Oczywiście nie sposób wszystkiego opisać w jednym poście. Pominąłem moją miłość do jednego ze stołecznych klubów (nie powiem którego, bo możemy stracić fanów:)), miejsca, w których spędziłem skrawek mojego dzieciństwa. Do tych należą m.in. Pola Mokotowskie. Tam chodziłem z rodzicami na spacery jako mały chłopiec, a 16 lat później oglądałem na trawie z Martyną film na wielkim telebimie późnym wieczorem, popijając Królewskie. Sentymenty biorą górę. Może to dobrze, że nie jestem tam blisko Warszawy, bo mógłbym ją wtedy niechcący znienawidzić.

- Mateusz

6 komentarzy:

  1. To co, piwo? Znaczy, jeśli jeszcze jesteście w Wawie :)
    P.S. Fajnie tak popatrzeć na moje miasto Waszymi oczyma!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chętnie! Ale niestety w Warszawie nas nie ma :) Jak będziemy tam, albo Wy będziecie w Gdańsku to dajcie znać :)

      Usuń
  2. Hehe, ciekawy punkt widzenia :)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ukochana Wwa :)
    Mieszkam tutaj dopiero 6 lat a już wiem, że to moje miejsce na ziemi. Nie zamieniłabym jej na nic innego, no chyba że na Hiszpanię :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam Warszawę z nieco innej perspektywy ale fajnie czasem przeczytać coś optymistycznego na jej temat. Dzięki! :D

    OdpowiedzUsuń