STRONA GŁÓWNA

Strony

Strony

piątek, 27 czerwca 2014

Berlin - co warto zobaczyć?

Wyjazd do Berlina kosztował nas 60 zł. W dwie strony! To daje przejazd za jedyne 30 zł. Właśnie za to lubimy Polskiego Busa! By pozbyć się problemu noclegu, wybraliśmy trasę z Gdańska do Berlina przez...Warszawę. Całkiem nie po drodze, ale dzięki temu wariantowi kupiliśmy śmiesznie tanie bilety i oszczędziliśmy na noclegu. Odjazd z dworca na Młocinach o godzinie 23:00. Przewoźnik zawiózł nas w samo serce Berlina na około 8 rano. W stolicy Niemiec spędziliśmy tylko jeden dzień. Powrotny autobus miał nas zabrać z powrotem do Polski wieczorem, więc mieliśmy 11 godzin na zwiedzanie miasta. 
Jednodniowe zwiedzanie europejskich stolic nie jest nam obce. W identyczny sposób co Berlin udało nam się zobaczyć Wiedeń oraz Pragę, zaś już we wrześniu czeka nas całodniowe zwiedzanie Londynu z noclegiem na lotnisku i powrotem o 5 nad ranem. Warto poświęcić trochę czasu, by poszukać tanich biletów lotniczych i podróżować za niewielkie pieniądze :)

Czy 11 godzin wystarczyło na poznanie miasta? Zależy czego się oczekuje od podróżowania. My tnąc koszty wyjazdu ograniczyliśmy się do 2 nocy spędzonych w autobusie i jednego dnia na poznanie Berlina. Podejrzewamy, że do pełni satysfakcji zabrakło nam jeszcze dodatkowo jednego dnia pobytu w stolicy Niemiec. Wtedy jednak wyjazd nie kosztowałby nas 60 zł :)


Do Berlina dotarliśmy około godziny 8 nad ranem, gdy miasto tętniło już życiem. Pierwsze wrażenia? Mała ilość przejść na pieszych. Przeżyliśmy spory szok, gdy musieliśmy drałować na koniec długiej ulicy, by przejść na drugą stronę jezdni. Co więcej - bywały momenty, kiedy pasów nie było nawet przed skrzyżowaniami. Podejrzewamy, że przekłada się to na płynność ruchu pojazdów, ale co z pieszymi? Może tutejszy Berlińczyk wie, kiedy przejść przez pasy, by nie pokonywać zbędnych metrów i znaleźć się po właściwej stronie ulicy. Niby nic strasznego, potraktujmy to jako ciekawostkę :) 
No to może teraz coś pozytywnego. Zatem: architektura. Piękna sztukateria, stale konserwowane budynki, zdobienia, kolory...Widać, że ktoś dba o to, by miasto dobrze się prezentowało. 


  • Co warto zobaczyć w Berlinie?

PAŁAC CHARLOTTENBURG

Pałac Charlottenburg, bądź zamek (jak kto woli) to najlepiej zachowana budowla dziedzictwa dynastii Hohenzollernów. Budowlę wzniesiono w 1699 roku na zlecenie królowej pruskiej, Zofii Charlotty Hanowerskiej, która mianowała Charlottenburg jako swą letnią rezydencję. Na początku kompleks pałacowy miał zwać się Lietzenburg, lecz po śmierci królowej, Fryderyk I Hohenzollern na cześć zmarłej żony nakazał przemianować ów zamek na Charlottenburg, a miało to miejsce w 1705 roku. 
Piękno architektury pałacu to zasługa Johanna Arnolda Neringa oraz Johanna Friedricha von Eosandera, którzy na życzenie króla Fryderyka, wzorowali Charlottenburg na Pałac w Wersalu. 


Zwiedzając pałac warto zwrócić uwagę na pięknie udekorowane wnętrza i zbiory przywiezionej z odległego wschodu porcelany. W pokojach podziwiać można obrazy i wyjątkowe meble królewskie, a także klawesyn królowej Zofii Charlotty. Wchodząc piętro wyżej, grzechem byłoby nie spojrzeć z góry na wypielęgnowany ogród. Za czasów Fryderyka Wilhelma II był on stylizowany na styl angielski. Park zatem cechował się dużą ilością cichych zaułków, w których ówczesny król odpoczywał. Obecną formę ogród otrzymał po II wojnie światowej.

Charlottenburg, Berlin

Oprócz przepięknych barokowych zdobień wnętrz, Fryderyk I zlecił wykonanie Bursztynowej Komnaty w 1701 roku mistrzowi Adreasowi Schluterowi z Gdańska. Przy realizacji tego niezwykłego dzieła pracowali również Gottfried Wolfram, Gottfried Turau i Ernest Schacht. Ściany pokoju o wymiarach 10,5 × 11,5 m zdobiły starannie dobrane kawałki bursztynu. Car Piotr I Wielki podczas wizyty w Charlottenburgu tak zachwycił się dziełem gdańskich mistrzów bursztyniarstwa, że otrzymał Bursztynową Komnatę od króla Fryderyka jako dowód przyjaźni. Dar trafił do Petersburga. W okresie II wojny światowej, a dokładnie w 1941 roku, komnatę zrabowali Niemcy, którzy umieścili zapakowaną do skrzyń komnatę w podziemiach zamku w Królewcu. Gdy naziści przegrali wojnę, Rosjanie rozpoczęli poszukiwania Bursztynowej Komnaty, lecz do dziś nie wiadomo, gdzie została ukryta. 
Można jednak podziwiać kopię tego niezwykłego dzieła, która znajduje się w pałacu Katarzyny w Carskim Siole (Petersburg, Rosja). 

Podczas II wojny światowej Pałac Charlottenburg został poważnie uszkodzony, lecz nie został doszczętnie zniszczony. Budowlę odbudowano i można ją do dziś podziwiać.

Wstęp: 12 €


SIEGESSÄULE (KOLUMNA ZWYCIĘSTWA)

Kolumba Zwycięstwa znajduje się na wielkim rondzie w parku Großer Tiergarten. Odsłonięta została 2 października 1873 roku. Pomnik z ważącą 35 ton i mierzącą 8 metrów figurą Nike (bogini zwycięstwa) jest pamiątką po zwycięstwie w wojnie prusko-duńskiej w wyniku której królestwo zagarnęło Szlezwik-Holsztyn. Siegessäule upamiętnia również inne zwycięstwa Prus, czy to z Austrią czy nad Francją. 
Kolumna ma wysokość niespełna 67 metrów. Na 50-tym metrze znajduje się platforma widokowa, na którą prowadzą 285-stopniowe schody. Na plac pod Siegessäule dostać się można podziemnymi przejściami. 

Wstęp: 1,5€ ulgowy ; 3€ normalny

Siegessaule (Kolumna Zwycięstwa), Berlin

To co nas bardzo pozytywnie zaskoczyło, to ilość zieleni w Berlinie. Spójrzcie tylko na zdjęcia! To wszystko w samym sercu stolicy. 



BRAMA BRANDENBURSKA

Brama Brandenburska to jeden z ważniejszych zabytków Berlina. Przez swą popularność stał się symbolem stolicy Niemiec. Budowlę wzniesiono w latach 1788-1791, ostatecznie nadając jej formę mierzącą 26 m wysokości i 65 m długości. Bramę wykonano na wzór greckich propylei z Akropolu (Ateny). 

Brama Brandenburska, Berlin
Brama Brandenburska, Berlin

W przybudówkach bramy znajdują się posągi przedstawiające Marsa, mitologicznego boga wojny, chowającego miecz do pochwy, oraz Minerwę, rzymską boginię sztuki i rzemiosła. Figury nie są niestety oryginalne, gdyż uległy zniszczeniu podczas II wojny światowej. Dziś podziwiać możemy jedynie kopie. Reliefy zdobiące fasadę wychwalają czyny Herkulesa.

Brama zwieńczona została w 1793 rzeźbą przedstawiającą boginię zwycięstwa Nike (bądź Wiktorię), która kieruje kwadrygę do miasta. Po zwycięstwie Francuzów w bitwie pod Jeną-Auerstedt w okresie konfliktu prusko-francuskiego, cesarz Napoleon Bonaparte zabrał rzeźbę do Paryża. Ostatecznie jednak Francja wojnę przegrała, a kwadryga wróciła do Berlina. 
Dzieło to zostało zniszczone podczas II wojny światowej, kiedy to niemieccy żołnierze ostrzeliwali widniejącą na bramie radziecką flagę. 
Dziś podziwiać można jedynie rekonstrukcję dzieła Schadowa. Jedyny oryginalny element rzeźby (głowa konia) znajduje się w Märkisches Museum. 

Brama Brandenburska została odbudowana w 1957 roku. Stanęła wtedy na granicy dzielącej Berlin na część wschodnią i zachodnią. Po upadku Muru Berlińskiego otwarto przejście, które stało się jednym z najważniejszych symboli zjednoczenia Niemiec po obaleniu żelaznej kurtyny. 



REICHSTAG

Reichstag jest siedzibą niemieckiego Bundestagu od 1999 roku. Barokowe cechy budowla zawdzięcza architektowi Paulowi Wallotowi. Budowa trwała w latach 1884-1894. W 1933 roku Reichstag prawie całkowicie spłonął w pożarze, a później uległ zniszczeniu w skutek bombardowań w okresie wojny. Około 30 lat później siedzibę parlamentu odbudowano.
Swoje obrady odbywa w tym miejscu Zgromadzenie Narodowe, które co 5 lat wybiera prezydenta Niemiec. 
Szczególnie charakterystyczna dla Reichstagsgebäude (Reichstag to nazwa potoczna) jest ważąca 1200 ton szklana kopuła o powierzchni 3000m2 i średnicy 40 metrów. Całość stanowi ciekawą kompozycję łączącą style baroku, neorenesansu i nowoczesności.

To co bardzo nas urzekło w Berlinie, to liczne "trawki" przed ważniejszymi zabytkami miasta, na których wylegują się miejscowi i turyści. Super inicjatywa! Reichstag nie stanowi wyjątku :)



POMNIK POMORDOWANYCH ŻYDÓW EUROPY

Cóż, nazwa mówi sama za siebie - Holocaust Mahnmal. Autorem projektu pomnika jest Peter Eisenman. Ostatecznie tę pamiątkę ofiar II wojny światowej ukończono w roku 2005. Teren tego nowoczesnego monumentu otoczony jest przez ulice Ebertstraße, Behrenstraße, Gertrud-Kolmar-Straße oraz Hannah-Arendt-Straße. Pomnik składa się z 2711 betonowych bloków. Najwyższe sięgają 4,7 m wysokości. Cieszy fakt, że Niemcy otwarcie podchodzą do historii i nie zamiatają jej pod dywan. Należy im się za to szacunek.

Pomnik Pomordowanych Żydów Europy, Berlin


GENDARMENMARKT

Gendarmenmarkt to plac otoczony przez dwa kościoły i Dom Koncertowy (Konzerthaus). Na środku placu znajduje się posąg Friedricha Schillera, wybitnego niemieckiego poety. Nazwa placu pochodzi od francuskiego Gens d'Armes, kirasjerów, którzy mieli w tym miejscu swoje stajnie do XVIII wieku. Początki placu sięgają jednak wieku XVII a za twórcę uważa się słynnego Johanna Arnolda Neringa, którego dzieł nie trudno w Berlinie szukać.
Katedra Francuska (Französischer Dom) - starsza z dwóch świątyń, została zbudowana przez społeczność hugenotów między 1701 a 1705. Katedra została wzniesiona na wzór zniszczonego kościoła w Charenton-Saint-Maurice we Francji.  Wewnątrz Französischer Dom znajduje się platforma widokowa, restauracja i muzeum hugenotów.
Katedra Niemiecka (Deutscher Dom) - znajduje się w południowej części Gendarmenmarkt. Świątynia została zaprojektowana przez Martina Grünberg i zbudowana w 1708 roku przez Giovanniego Simonettiego. Katedra została całkowicie zniszczona przez pożar w 1945 roku podczas II wojny światowej. Po zjednoczeniu Niemiec została przebudowana. Dziś we wnętrzu można zwiedzać muzeum historii Niemiec.  
Konzerthaus Berlin jest najmłodszym budynkiem na Gendarmenmarkt. Został zbudowany przez Karla Friedricha Schinkla w 1821 roku. Został on oparty na ruinach Teatru Narodowego, który został zniszczony przez pożar w 1817 roku. Część budowli zawiera oryginalne kolumny i niektóre ściany zewnętrzne ze zniszczonego budynku teatru. Podobnie jak w przypadku innych budynków na placu, Konzerthaus mocno ucierpiał w wyniku działań wojennych. Przebudowę zakończono w 1984 roku, a teatr przekształcono w salę koncertową.

Gendarmenmarkt, Berlin


BERLINER DOM

Katedra w Berlinie to niewątpliwie miejsce, którego nie da się ominąć. Budowlę wzniesiono na przełomie wieków, w latach 1894-1905 na planie projektu Juliusa Carla Raschdorffa. Styl można oszacować na późny włoski renesans. W podziemiach katedry znajdują się groby ok. 90 członków dynastii Hohenzollernów. Niestety za zwiedzanie tej wyjątkowej świątyni protestanckiej trzeba zapłacić i to nie mało: 8 € z przewodnikiem audio, bądź 5 € bez odsłuchu. Oczywiście - to chyba już nikogo nie dziwi - nie ma wgranego języka polskiego. Nie zdecydowaliśmy się na zwiedzanie katedry, toteż ominęła nas przyjemność podziwiania słynnych organów Sauera, muzeum katedralnego, krypt, czy widoków z kopuły. Nasza skromna zawartość portfela popchnęła nas dalej, zadowalając się jedynie zdjęciem z ogromną świątynią :)

Berliner Dom


WYSPA MUZEÓW

Berlińska Wyspa Muzeów znajduje się w centrum miasta na rzece Sprewie. Miejsce to sławę zyskało dzięki wyjątkowym muzeom sztuki. Bogactwo zbiorów i kunszt architektury budynków przyciąga w to miejsce tłumy turystów, a właściwie całą rzeszę :) 
Ważnym walorem berlińskich muzeów jest wpis na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. 
  • Muzeum Pergamońskie - Trójskrzydłowe muzeum należy do najpopularniejszych w Berlinie. Do najcenniejszych zbiorów należą rzeźby hellenistyczne, elementy architektury starożytnej i sztuka Islamu. Znajdują się tu m.in. słynne rekonstrukcje babilońskiej Bramy Isztar oraz replika Wielkiego Ołtarza Zeusa.  Wstęp: 8 € (ze zniżką 4 €). 
  • Muzeum Bodego - W tym budynku podziwiać można kolekcje sztuki bizantyjskiej, zbiory monet z okresu od VII wieku p.n.e., dzieła z kości słoniowej oraz liczne obrazy słynnych malarzy takich jak Donatello czy Verrocchio. Wstęp: 8 € (ze zniżką 4 €).
  • Neues Museum szczyci się eksponatami sztuki egipskiej na czele ze słynnym popiersiem królowej Nefretete z 1340 roku p.n.e., jak i również zbiorami archeologicznymi z czasów prehistorycznych, starożytnych i średniowiecza. 
  • Stara Galeria Narodowa - Ekspozycja Alte Nationalgalerie obejmuje XIX malarstwo i rzeźbę. Na pierwszym piętrze znajduje się dział rzeźby klasycystycznej. Wyżej - niemiecki realizm i impresjonizm. Na najwyższym poziomie wystawiono ekspozycje nawiązującą do klasycyzmu i romantyzmu. Wstęp: 8 € (ze zniżką 4 €).
  • Stare Muzeum - W tym XIX-wiecznym klasycystycznym budynku podziwiać można zbiory rzeźb greckich, rzymskich i etruskich. Piętro wyżej znajduje się ekspozycja sztuki staroegipskiej. Wstęp: 8 € (ze zniżką 4 €).

Stara Galeria Narodowa, Berlin


KOŚCIÓŁ ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA

Kościół św. Mikołaja to gotycka świątynia, najstarsza w całym Berlinie. Jej początki sięgają XIII wieku. Obecną formę kościół otrzymał dopiero dwa stulecia później w wyniku licznych przebudowań (XV wiek). Od 1937 roku w Nikolaikirche znajduje się muzeum początków miasta Berlina. Położenie byłej już świątyni jest bardzo interesujące. Wspomniany wcześniej Nikolaiviertel to cichy zaułek, elegancka starówka wielkiego miasta skryta za betonowymi blokami dawnego socjalistycznego NRD. 

Kościół św. Mikołaja w Berlinie


FERNSEHTURM

Wieża telewizyjna na Alexanderplatz stała się symbolem Berlina. Zbudowano ją w latach 1965-69. Jest to najwyższa budowla w Niemczech, sięgająca wysokości 368 metrów. Z charakterystycznej kuli można podziwiać panoramę Berlina, będąc ponad 200 metrów nad ziemią. W wieży znajduje się restauracja "Sphere", która obraca się na specyficznym pierścieniu oferując widok 360 stopni. 
Fernsehturm wzniesiono ku chwale socjalizmowi. To architektoniczne dzieło miało prezentować wyższość komunistycznego Berlina nad tym zachodnim. Przekaz był prosty: "To nas czeka lepsza przyszłość". 

Wstęp: dorośli 13 € ; dzieci 4-16 lat 8,50 € ; dzieci poniżej 4 roku życia nie płacą za wstęp

Fernsehturm, wieża w Berlinie


Pod Fernsehturm znajduje się Fontanna Neptuna, wykonana przez Reinholda Begasa w 1891 roku. Figura Neptuna dominuje nad czterema postaciami nagich kobiet, będącymi uosobieniem rzek Łaby, Odry, Wisły i Renu. 

Nieopodal Alexanderplatz pośród komunistycznej zabudowy wyróżnia się Czerwony Ratusz. Nazwa nie pochodzi bynajmniej od położenia siedziby burmistrza w Berlinie wschodnim, lecz od elewacji wykonanej z czerwonej cegły. Budynek powstawał w latach 1861-1869. Ratusz jest udostępniony dla zwiedzających, lecz ze względu na codzienne funkcjonowanie budynku, możliwe, że turystów wpuszczać czasem nie będą.  

Fontanna Naptuna i Czerwony Ratusz


MUR BERLIŃSKI


Po przegranej wojnie Berlin został podzielony na konferencji jałtańskiej przez cztery mocarstwa, które kreśliły w XX wieku przyszłość Europy. Stolicę powojennych Niemiec podzielono między Francję, Wielką Brytanię, Stany Zjednoczoną oraz Związek Radziecki. Ta separacja granicy zachodnio-komunistycznej miała miejsce w 1948 roku. Formalnie Berlin miał status miasta zdemilitaryzowanego. 



Checkpoint Charlie, Berlin

Stolicę Niemiec podzielono na strefy wpływów, oddzielając tę europejską od socjalistycznej murem. System umocnień miał długość 156 km, a składał się z betonowego muru o wysokości 4 metrów, okopów, zapór z drutu, wieży wartowniczych i z pola minowego, zwanego strefą śmierci.

KLIKNIJ, ABY POWIĘKSZYĆ © Newsweek

Śmiałków próbujących przedostać się przez granicę nie brakowało. Wielu z nich swą decyzję przepłaciło życiem. Państwa Układu Warszawskiego z ZSRR na czele podjęły drastyczne środki, by powstrzymać falę emigracji obywateli środkowowschodniej Europy, którzy szukali na zachodzie lepszego życia. Zimna wojna wywoływała napięcie, skutkujące bitwami dyplomatycznymi. Nie obyło się od niebezpiecznych konfrontacji. W październiku 1961 roku na przejściu granicznym Checkpoint Charlie stanęły naprzeciwko siebie czołgi amerykańskie i radzieckie. Na szczęście nie doszło do otwartego starcia. Alianci bali się, że Berlin może przyczynić się do rozpoczęcia wojny nuklearnej, zatem szczególną rolę w konflikcie na terenie dzisiejszej stolicy Niemiec odgrywała dyplomacja. 

Mur Berliński zburzono w nocy z 9 na 10 listopada 1989 roku. System upadł, a wraz z nim posypał się cały Układ Warszawski. Strefa wpływów ZSRR cofnęła się daleko na wschód. Europa została wyzwolona z komunizmu. 

W efekcie uniesienia zniszczono mur. Śladów po betonowej kurtynie Berlina nie ma za wiele. Według nas najlepszą pamiątką po berlińskiej granicy jest pojedyncza ściana zachowanego muru przy ulicy Niederkirchnerstraße


Po drugiej stronie betonowej ściany znajduje się otwarta wystawa "Berlin 1933-1945. Między propagandą a terrorem". Projekt przedstawia Berlin w okresie Republiki Weimarskiej, dyktatury Führera, w latach 1939-1945, przedstawiając konsekwencje reżimu nazistowskiego. Większość paneli wystawowych wykonano ze szkła, dzięki czemu można zobaczyć wydobyte za nimi ruiny. Wystawa prezentuje zdjęcia, artykuły z gazet i dokumentów. Stacje multimedialne zawierają szczegółowe informacje na temat wybranych zagadnień.
Nieopodal znajduje się budynek Topografii Terroru, który stoi w miejscu, gdzie niegdyś była siedziba gestapo i SS, głównych instrumentów represji nazistowskiego reżimu. Ruiny zniszczonych po wojnie zabudowań zostały całkowicie rozebrane. Wystawy wewnątrz Centrum Dokumentacji poświęcone są ciemniejszej stronie niemieckiej historii. Wstęp jest darmowy.


Inną wyjątkową pamiątką po Murze Berlińskim jest East Side Gallery, czyli pomnik wolności stworzony przez artystów. Pozostałość po betonowej ścianie ma 1316 metrów długości, a szukać jej należy wzdłuż ulicy Mühlenstraße, nad rzeką Sprewą. Na murze namalowano ponad 100 obrazów. Jednym z najsłynniejszych jest graffiti przedstawiające pocałunek Leonida Breżniewa i Ericha Honeckera. Równie sławne jest dzieło przedstawiające znaną historię mężczyzny, który przekroczył granicę między Berlinem Wschodnim a Zachodnim rozpędzonym Trabantem. Ten heroiczny czyn był efektem uczuć kochanków rozdzielonych przez mur. 



Berlin to miasto, które widziało bardzo wiele. Choć drażni nas, że na myśl o upadku komunizmu w Europie świat widzi Mur Berliński ignorując działalność polskiej Solidarności. Jednakże stolica Niemiec jest niewątpliwie symbolem wolności. My nie pamiętamy tych ciężkich czasów, kiedy to zarówno Polska jak i NRD były marionetkami komunistycznych przywódców Związku Radzieckiego, choć było to przecież tak niedawno! Dziś Berlin nie przypomina miasta pogrążonego w konflikcie, miasta podzielonego. Dziś Berlin otwiera przed nami bramę do swej historii, dumnie ucząc następne pokolenia. Dzisiejszy Berlin, nowoczesny, promujący kulturę i sztukę, jest pomnikiem wolności budowanym przez naszych rodziców, dziadków, którzy wywalczyli dla nas lepsze jutro. 

[ Mateusz ]

13 komentarzy:

  1. Śliczne zdjęcia :) Przejścia dla pieszych istnieją tylko niewiele mają wspólnego z naszą "zebrą", są to jedynie 2 proste pionowe kreski, przerywane lub nie. Co do podejścia do wojny to niestety nie mogę się zgodzić. Wojna to dla Niemców temat tabu, i pomnik tego nie zmienił. O II Wojnie Światowej tu się po prostu nie rozmawia. Jest to dla nich wciąż temat bardzo bolesny i żywszy niż nam się wydaje, ponieważ grupki neonazistów w wielu miastach są na porządku dziennym.

    Pozdrawiam i zapraszam na nowego bloga o Niemczech - wschód i zachód Niemiec - 25 lat po upadku muru berlińskiego.

    http://odwschodudozachodu.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj przecież nie twierdzimy, że nie ma zebry - nie ma przejść. Te "pionowe kreski" również nie występowały za często. Ale może za mało znamy Berlin, żeby głośno się na ten temat wypowiadać.
      W kwestii stosunku do wojny - nie tylko pomnik Żydów przypomina o ciemnej historii Niemiec. A liczne wystawy ze zdjęciami, dokumentami? Takich miejsc w Berlinie było sporo.

      Usuń
    2. Jeśli idzie o rozliczanie się z wojny i holocaustu, to dodam jeszcze do tego tzw. kamienie pamięci (stolpersteiny), których tysiące są w Berlinie.

      Usuń
  2. Wow, jak zwykle bardzo wypasiony wpis - mnóstwo wiedzy, masa zdjęć. Serio, powinniście wydać własny przewodnik po Europie. Choćby w postaci e-booka na początek.
    Pozdrawiam! Asia.

    P.S. Młociny, to miejsce moich codziennych przesiadek w drodze do/z pracy - a właściwie ogólnie z centrum. Może się zatem minęliśmy gdzieś w metrze albo już na Młocinach :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Super post, bardzo fajnie się czyta :)
    To gdzie jedziecie w następną podróż? :)

    Kamil

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow! Super ekspresowe zwiedzanie Berlina i super informacyjny wpis :-) My ostatnio spędziliśmy cały weekend w Berlinie, w trochę wolniejszym tempie ;) Fajnie jest po prostu powłóczyć się ulicami i chłonąć klimat miasta. Może skusicie się jeszcze kiedyś na powrót! Bardzo fajnje się Was czyta, bedziemy zaglądać, pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Planuję dokładnie taką samą trasę i też z Polskiem Busem, ale musiałabym gdzieś złożyć głowinę , bo nie dam rady dwie nocy w autobusie.Cóż ma się te siątki (sześćdziesiątki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny wpis i dobrze się Was czyta. Dlatego jutro planuję dalszą eksplorację Waszego bloga.
    Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się bardzo ten post :) przyda mi się jako mały przewodnik na zbliżający się wyjazd do Berlina :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. niestety widzę tu same zabytki, Berlin prezentuje także piękna nowoczesna architekturę. Co jeszcze warto zwiedzic to na pewno Potsdamerplatz, Friedrichstrasse i Kudamm niestety ale zwiedzanie Berlina w jeden dzień nawet tylko z "zewnątrz" jest ciężkie. Warto też odwiedzić Sanssouci Park w Potsdamie ale to także jeden dzień wycieczki.

    OdpowiedzUsuń
  9. niestety widzę tu same zabytki, Berlin prezentuje także piękna nowoczesna architekturę. Co jeszcze warto zwiedzic to na pewno Potsdamerplatz, Friedrichstrasse i Kudamm niestety ale zwiedzanie Berlina w jeden dzień nawet tylko z "zewnątrz" jest ciężkie. Warto też odwiedzić Sanssouci Park w Potsdamie ale to także jeden dzień wycieczki.

    OdpowiedzUsuń