STRONA GŁÓWNA

Strony

Strony

wtorek, 4 lutego 2014

Nicea i Lazurowe Wybrzeże

Nicea to miasto znajdujące się na południu Francji przy włoskiej granicy. Jest to jeden z portów Morza Śródziemnego, który przyciąga w to miejsce rzesze turystów. Lazurowe Wybrzeże kusi piękną barwą wody i śródziemnomorskim klimatem.


Nicea

  • Jak dotrzeć do Nicei?
W mieście znajduje się port lotniczy Nicea-Lazurowe Wybrzeże (Aéroport Nice Côte d'Azur), który obsługuje nasze Polskie Linie Lotnicze LOT. Ceny są najróżniejsze, od 500 do 2000 zł. Szczegółowe informacje znajdziecie na stronie internetowej: www.lot.com.

Pociągi w Nicei zatrzymują się na głównej stacji Gare de Nice-Ville. Podróż z Paryża szybkimi pociągami TGV zajmie około 5 i pół godziny i będzie kosztowała od 50-100 €. Więcej informacji znajduje się na stronie internetowej przewoźnika. 

Do miasta można dotrzeć również samochodem czy też autobusem. Conseil General Alpes-Maritimes to komunikacja długodystansowa - połączenia między Niceą, Cannes, Menton, Monako i innymi miejscowościami. Pod powyższym linkiem znajdziecie mapy, godziny odjazdów i cenniki. Samochodem? Drogi są świetnie oznakowane, zgubić się to sztuka. Osobiście miałem przyjemność podróżować do Nicei, Cannes i Monako z Włoch. Widoki - przepiękne. Można wybrać się autostradą A8 albo drogą krajową nr 7, lecz chyba warto nadłożyć drogi by udać się drogami wzdłuż wybrzeża. Wysoko, stromo, wąsko. Ale te widoki...cudo!


  • O mieście słów kilka
Nicea to nie Paryż ze słynnymi zabytkami takimi jak Łuk Triumfalny. Nicea to nie Praga z pięknymi starymi kamienicami. Nicea to nie Londyn z dzielnicami biznesowymi. Nicea to oaza spokoju, Sopot w wersji exclusive. Słońce, deptaki, promenady, palmy, plaże...plaże...plaże...
Ciepły piasek, nagrzany promieniami śródziemnomorskiego słońca? Nie. Kamienie, kamienie i jeszcze więcej kamieni. Chodzić po tym boso nawet Cejrowski miałby problem. Ani usiąść, ani się położyć, masakra! Ale ok, zaciskamy zęby i idziemy do wody. W wodzie - kamienie. Dwa kroki i woda po szyje. Idzie fala, kamień sru spod nogi i jesteś w wodzie. Szukasz gruntu kopiąc gołymi palcami kamienie. Każda fala - nogi zasypane przez kamienie. Chcesz wyjść z wody. Woda podmywa kamienie. Upadasz na kamienie. Wierzcie nam bądź nie - wyjście z morza zajęło nam jakieś 20 minut. 20 minut zmagania się z niezwykle silnym prądem i głębokim dnem. Miny ludzi na brzegu oglądających nasze wysiłki napawały nas takim obciachem, że przez chęć jak najszybszego wyjścia z tej niekomfortowej sytuacji niefortunnie lądowaliśmy w wodzie targani przez fale i obsuwający się kamienny brzeg...
Mimo lekkiego poirytowania, dziś plażę Nicei wspominamy z uśmiechem na twarzy :)


Wzdłuż wybrzeża biegnie Promenada Anglików. Cudowne miejsce na spacer o każdej porze! 


Ta druga najczęściej odwiedzana przez turystów miejscowość Francji często uważana jest za miasto wielokulturowe. Być może to zasługa uniwersytetu, na którym kształcą się osoby różnych narodowości. Faktycznie, obcokrajowców szukać długo nie trzeba. Kultura zajmuje bardzo wysoką pozycję w życiu miasta. Kina, teatry...Nicea również szczyci się posiadaniem 100 muzeów i 150 galerii. Do większości z nich można wejść za darmo.  

Do historycznych zabytków Nicei można zaliczyć ruiny rzymskich term z III wieku oraz pozostałości po amfiteatrze. Niestety oko trudno nacieszyć, ale ważność historyczna nadaje tym miejscom wartości. Mimo to, chyba jednak zabytki te giną w cieniu promenady i pięknego morza.

Nicea to raczej miasto dla kogoś, kto chce odpocząć od codzienności. Wyjść na balkon apartamentu, pić drinki z palemką, cieszyć oko błękitem morza, słuchać szumu fal...Dla podróżnika aktywnego wystarczający będzie pół-dniowy pobyt, spacer promenadą, przechadzka po mieście i można jechać dalej. My na przykład tego samego dnia udaliśmy się do Cannes (wcześniej). Cóż, jest to bez wątpienia rodzaj kurortu wypoczynkowego, by mówiąc kolokwialnie posadzić tyłek i siedzieć, odpoczywać. Kwestia preferencji.
Bardzo fajnie czuliśmy się w Nicei. Atmosfera miasta jest niezwykle przyjemna. Warto, na prawdę warto pojechać w te rejony!


- M.I.

3 komentarze:

  1. Już się bałem, że znowu przeczytam, iż Nicea ma najpiękniejsze plaże na całym Lazurowym. Jest zupełnie odwrotnie. Wystarczy pojechać kawałek za Niceę by odkryć cudne plaże, bez kamieni i uciążliwych fal ;). Zgadzam się jeszcze, że Nicea to taki znacznie bardziej luksusowy Sopot, ale nie zgodzę się nigdy, że na zwiedzenie miasta wystarczy chociażby 1 dzień! ;) W jeden dzień to można zwiedzić łącznie Saint-Tropez i Cannes, w których w sumie nic nie ma, ale w Nicei warto zatrzymać się chociaż na weekend. Oczywiście to jednak kwestia oczekiwań i zainteresowań, więc proszę mój wpis potraktować z lekkim przymrużeniem oka ;). A jeśli szukacie dodatkowych informacji o Lazurowym to zapraszam do siebie: http://lazurowyprzewodnik.pl, o ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Barbara Sadowska19 marca 2017 21:51
    Nie zgodze sie z Wami, ze na zwiedzenie Nicei wystaczy pol dnia. Ok, Nicea to nie Paryz czy Londyn ale zeby tak naprawde poznac Nicee trzeba spedzic tam troszke wiecej czasu. Ja rowniez naleze do osob lubiacych aktywnie spedzac wakacje i powiem Wam, ze naprawde jest tam co robic. A pol dnia to ja spedzam na chodzenie po starym miescie:-)))Osoby przyjezdzajce tylko na kilka godzin nigdy nie odkryja sekretow tego miasta i calego jego piekna. Ja zakochalam sie od pierwszego wejrzenia w Nicei i za kazdym razem jak tam wracam odkrywam cos nowego;-)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń