STRONA GŁÓWNA

Strony

Strony

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Emirates Airline

Spędziliśmy już w przestworzach naprawdę wiele godzin, jednak zawsze były to podróże po Europie na pokładzie tanich linii lotniczych. Spontanicznie kupowaliśmy bilety nawet po 40 zł, co pozwoliło nam zobaczyć naprawdę wiele ciekawych miejsc. Tym razem za podróż przyszło nam zapłacić znacznie więcej, bo oto nadszedł czas wielkiej przygody. Opuszczamy nasz kontynent i lecimy do Tajlandii, a na swoim pokładzie gościć nas będą jedne z najbardziej prestiżowych linii lotniczych - Emirates Airline.


poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Rzym - najciekawsze miejsca Wiecznego Miasta

Długo zwlekaliśmy z podróżą do stolicy Włoch. Wreszcie udało nam się. Upolowaliśmy tanie bilety, opracowaliśmy plan wyjazdu, zarezerwowaliśmy noclegi, spakowaliśmy plecaki i opuściliśmy ponurą Polskę w poszukiwaniu południowego słońca. Niezwykle cieszył nas powrót do Włoch. Wyjątkowo upodobaliśmy sobie kulturę południa - głośne ulice, pyszne jedzenie, błękitne niebo, uśmiechnięci ludzie, życie bez pośpiechu. Tym razem zwiedziliśmy największe miasto Włoch, kolebkę kultury europejskiej, perłę architektury na przestrzeni wieków. Proszę Państwa, oto Rzym!


piątek, 7 kwietnia 2017

Watykan - najmniejsze państwo świata.

Wielu turystów odwiedzających Rzym kieruje swoje kroki ku majestatycznej Bazylice św. Piotra zapominając, że wraz z wejściem na słynny plac przekraczają oni granicę Włoch. Oto Watykan - najmniejsze - zarówno pod względem powierzchni jak i liczby ludności - państwo świata, enklawa na terytorium Włoch, cel niezliczonych pielgrzymek. W tym poście chciałbym skupić się nie tylko na walorach turystycznych Watykanu, ale także na historii tego kraju i jego specyfice. Zachęcam do lektury!


niedziela, 19 marca 2017

TATRY: marzec 2017

Oboje potrzebowaliśmy tego wyjazdu. Wymęczeni przez studenckie obowiązki, po zdaniu wszystkich egzaminów spakowaliśmy plecaki i uciekliśmy w góry. Chyba pierwszy raz pojechaliśmy w Tatry bez parcia na zdobywanie szczytów. Miał to być, po pierwsze, odpoczynek, po drugie, obóz szkoleniowy. Zainwestowaliśmy trochę w sprzęt turystyczno-wspinaczkowy, więc chcieliśmy zapoznać się trochę z technikami asekuracji przed poważniejszym wspinaniem. Małymi kroczkami do przodu. Mimo wszystko gdzieś z tyłu głowy chodził mi Kościelec - według mnie najpiękniejsza z gór, której zdobycie szczytu od zawsze było moim marzeniem. 


sobota, 11 lutego 2017

Tatry: wrzesień 2016

Czekaliśmy cierpliwie całe wakacje, aż tłumy turystów zejdą z gór. Wykorzystaliśmy ostatnie wrześniowe dni i wróciliśmy w Tatry. Po wielu trudnych doświadczeniach związanych z kilkunastogodzinną podróżą pociągiem przez całą Polskę wyciągnęliśmy wnioski i tym razem wykupiliśmy miejsca w kuszetce. Dotarliśmy do Zakopanego z rana, wyspani i pełni energii. Plany jak zawsze ambitne. Główny z nich to zawieszenie wyżej poprzeczki i stopniowe zdobywanie doświadczenia. Tym razem chcieliśmy się trochę powspinać. 


niedziela, 22 stycznia 2017

Tatry: luty 2016

Wyjazd w Tatry w lutym 2016 roku upłynął pod hasłem "kto nie ma poprawek, ten odpoczywa". Martyna nie mogła mi towarzyszyć, więc po wielu dniach zapewniania, że będę na siebie uważał, spakowałem się i wsiadłem w pociąg. Wyszedłem z domu sam jak palec. Nie było nikogo, z kim mógłbym się pośmiać, ponarzekać czy nawet pomilczeć. Przede mną kilka dni samotnej podróży w miejsce, które nazywam swoim drugim domem. Cel - zdobyć tę górę z prawej:


niedziela, 15 stycznia 2017

Tatry: luty 2015

Decyzja o wyjeździe w Tatry w lutym była bardzo spontaniczna. Od majowego wypadu w góry minęło sporo czasu, więc zdążyliśmy się stęsknić. Kupiliśmy nasze pierwsze raki, bilety na pociąg i zarezerwowaliśmy noclegi w schronisku. Wybór padł na okolice Doliny Chochołowskiej. Od zawsze staramy się stopniowo podnosić sobie poprzeczkę, więc uznaliśmy Tatry Zachodnie za idealne miejsce do pierwszych górskich wędrówek zimą. To był strzał w dziesiątkę!


niedziela, 8 stycznia 2017

Tatry: maj 2014

W Tatry ciągnęło mnie od zawsze. Pierwszy raz, gdy pojechałem z rodzicami w góry miałem zaledwie kilka lat i praktycznie oprócz spaceru nad Morskie Oko nic z tego wyjazdu nie pamiętam. Potem wróciłem w Tatry w wieku 12 lat. Wtedy już razem z siostrą i rodzicami wybraliśmy się na m.in. na Kondracką Przełęcz i Kasprowy Wierch. Wtedy narodziła się we mnie pasja do zdobywania szczytów. Jako chłopiec bardzo tęskniłem za górami, przeglądając w internecie niezliczone ilości zdjęć i czytając wiele przewodników opisujących szlaki. 7 lat czekałem, by spakować plecak i wrócić w Tatry. Tym razem w towarzystwie Martyny. Tak oto zaczęła się nasza wspólna przygoda z Tatrami, która trwać będzie jeszcze przez wiele następnych lat.