STRONA GŁÓWNA

Strony

Strony

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Rzym - najciekawsze miejsca Wiecznego Miasta

Długo zwlekaliśmy z podróżą do stolicy Włoch. Wreszcie udało nam się. Upolowaliśmy tanie bilety, opracowaliśmy plan wyjazdu, zarezerwowaliśmy noclegi, spakowaliśmy plecaki i opuściliśmy ponurą Polskę w poszukiwaniu południowego słońca. Niezwykle cieszył nas powrót do Włoch. Wyjątkowo upodobaliśmy sobie kulturę południa - głośne ulice, pyszne jedzenie, błękitne niebo, uśmiechnięci ludzie, życie bez pośpiechu. Tym razem zwiedziliśmy największe miasto Włoch, kolebkę kultury europejskiej, perłę architektury na przestrzeni wieków. Proszę Państwa, oto Rzym!


piątek, 7 kwietnia 2017

Watykan - najmniejsze państwo świata.

Wielu turystów odwiedzających Rzym kieruje swoje kroki ku majestatycznej Bazylice św. Piotra zapominając, że wraz z wejściem na słynny plac przekraczają oni granicę Włoch. Oto Watykan - najmniejsze - zarówno pod względem powierzchni jak i liczby ludności - państwo świata, enklawa na terytorium Włoch, cel niezliczonych pielgrzymek. W tym poście chciałbym skupić się nie tylko na walorach turystycznych Watykanu, ale także na historii tego kraju i jego specyfice. Zachęcam do lektury!


niedziela, 19 marca 2017

TATRY: marzec 2017

Oboje potrzebowaliśmy tego wyjazdu. Wymęczeni przez studenckie obowiązki, po zdaniu wszystkich egzaminów spakowaliśmy plecaki i uciekliśmy w góry. Chyba pierwszy raz pojechaliśmy w Tatry bez parcia na zdobywanie szczytów. Miał to być, po pierwsze, odpoczynek, po drugie, obóz szkoleniowy. Zainwestowaliśmy trochę w sprzęt turystyczno-wspinaczkowy, więc chcieliśmy zapoznać się trochę z technikami asekuracji przed poważniejszym wspinaniem. Małymi kroczkami do przodu. Mimo wszystko gdzieś z tyłu głowy chodził mi Kościelec - według mnie najpiękniejsza z gór, której zdobycie szczytu od zawsze było moim marzeniem. 


sobota, 11 lutego 2017

Tatry: wrzesień 2016

Czekaliśmy cierpliwie całe wakacje, aż tłumy turystów zejdą z gór. Wykorzystaliśmy ostatnie wrześniowe dni i wróciliśmy w Tatry. Po wielu trudnych doświadczeniach związanych z kilkunastogodzinną podróżą pociągiem przez całą Polskę wyciągnęliśmy wnioski i tym razem wykupiliśmy miejsca w kuszetce. Dotarliśmy do Zakopanego z rana, wyspani i pełni energii. Plany jak zawsze ambitne. Główny z nich to zawieszenie wyżej poprzeczki i stopniowe zdobywanie doświadczenia. Tym razem chcieliśmy się trochę powspinać. 


niedziela, 22 stycznia 2017

Tatry: luty 2016

Wyjazd w Tatry w lutym 2016 roku upłynął pod hasłem "kto nie ma poprawek, ten odpoczywa". Martyna nie mogła mi towarzyszyć, więc po wielu dniach zapewniania, że będę na siebie uważał, spakowałem się i wsiadłem w pociąg. Wyszedłem z domu sam jak palec. Nie było nikogo, z kim mógłbym się pośmiać, ponarzekać czy nawet pomilczeć. Przede mną kilka dni samotnej podróży w miejsce, które nazywam swoim drugim domem. Cel - zdobyć tę górę z prawej:


niedziela, 15 stycznia 2017

Tatry: luty 2015

Decyzja o wyjeździe w Tatry w lutym była bardzo spontaniczna. Od majowego wypadu w góry minęło sporo czasu, więc zdążyliśmy się stęsknić. Kupiliśmy nasze pierwsze raki, bilety na pociąg i zarezerwowaliśmy noclegi w schronisku. Wybór padł na okolice Doliny Chochołowskiej. Od zawsze staramy się stopniowo podnosić sobie poprzeczkę, więc uznaliśmy Tatry Zachodnie za idealne miejsce do pierwszych górskich wędrówek zimą. To był strzał w dziesiątkę!


niedziela, 8 stycznia 2017

Tatry: maj 2014

W Tatry ciągnęło mnie od zawsze. Pierwszy raz, gdy pojechałem z rodzicami w góry miałem zaledwie kilka lat i praktycznie oprócz spaceru nad Morskie Oko nic z tego wyjazdu nie pamiętam. Potem wróciłem w Tatry w wieku 12 lat. Wtedy już razem z siostrą i rodzicami wybraliśmy się na m.in. na Kondracką Przełęcz i Kasprowy Wierch. Wtedy narodziła się we mnie pasja do zdobywania szczytów. Jako chłopiec bardzo tęskniłem za górami, przeglądając w internecie niezliczone ilości zdjęć i czytając wiele przewodników opisujących szlaki. 7 lat czekałem, by spakować plecak i wrócić w Tatry. Tym razem w towarzystwie Martyny. Tak oto zaczęła się nasza wspólna przygoda z Tatrami, która trwać będzie jeszcze przez wiele następnych lat. 


sobota, 31 grudnia 2016

Podróże MM: 2016

Zgodnie z tradycją, czas na sylwestrowe podsumowanie roku! Był on bez wątpienia satysfakcjonujący i nie ustępował w niczym latom ubiegłym. Za nami wiele wspaniałych przygód i chwil spędzonych zarówno w Polsce jak i za granicą. Zamykamy podróżniczy kalendarz z uśmiechami na twarzy i z ambitnymi planami na nadchodzący rok. Póki co, krótkie podsumowanie tego, co za nami.